logotkkf005_1png

Zawody biegowe

17.03.2018 odbył się w Myślenicach bieg BPŻW (Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych) TROPEM WILCZYM w Myślenicac.

Dwóch naszych czołowych biegaczy górskich wystartowało w biegu na 10 km. Trasa biegu była wspaniała i prowadziła przez górę Uklejnę. Tym razem trasa była trudna z uwagi na warunki pogodowe: bardzo ślisko i zimno. Najlepiej poszło Bolesławowi Kasperkowi który zajął 3 miejsce z czasem 48:01. 

Podziękowania dla organizatorów:

Jarosław Szlachetka
Dominik Szczurek
Wiktor Siłuszyk

inform. B. Kasperek


11.03. 2018 odbył się IV Myślenicki Bieg Uliczny. Jak co roku nie mogło zabraknąć naszych reprezentantów. Dzięki licznej grupce naszych biegaczy zdobyliśmy piękną statuetkę. W tym roku z naszej drużyny najlepiej poszło Adamowi Czerneckiemu, który na mecie pojawił się z czasem 38:06, zajmując 61 miejsce OPEN, a wśród zawodników myślenickich zajął 3 miejsce. Pozostali członkowie również uzyskali bardzo dobre wyniki.

opr. B. Kasperek


29.12.2017 r., już po raz czwarty, w pięknej zimowej scenerii, odbył się Cross Zimowy im. Stanisława Cichonia na trasie Poręba - Schronisko Kudłacze. W tegorocznej edycji zimowego biegu  nasze Towarzystwo reprezentowali: Agnieszka Borówka, Ewelina Czernecka, Bolesław Kasperek, Artur Ulman i Tomasz Tokoń. TKKF "Uklejna" tradycyjnie jest współorganizatorem crossu.


08.10.2017 w Skrudzinie odbyła się druga edycja Biegu Barana w którym służymy pomocą dla Pana Józefa Szabli. Oczywiste jest to, że lubimy biegać ale lubimy również pomagać więc z ochotą i w licznym gronie pojechaliśmy na zawody. Stosunkowo krótki, bo 7 kilometrowy dystans, pogoda bez deszczu- oto idealne warunki do biegania.

12.30 i sygnał do startu, lekko pod górkę popędziliśmy w objęcia pięknego, jodłowego lasu. Delikatnie trasa pięła się w górę aby na końcu tego podbiegu móc rozwinąć skrzydła i nabrać prędkości. Po drodze mieliśmy możliwość przebiec przez Ranczo Stanisława Sroki, to był najpiękniejszy punkt widokowy i jak na „bieg z baranem” w nazwie przystało, były pasące się baranki. Czasu na podziwianie było wiele, ale nie dla nas. Szybkim tempem w kolejną ścieżynkę leśną , a dalej asfaltową wstęgą wprost do mety, gdzie cudowny doping i atmosfera biegowego święta witała każdego biegacza. Nie możemy pominąć kwestii wspaniałej organizacji , świetnej baraniny z kapustą , pierogów, kiełbasek i gorącej herbaty. A co najważniejsze TKKF Uklejna Myślenice dosłownie zdominowała cała imprezę!!!

 Wspaniałe zwycięstwo wśród kobiet Natalii Papiewskiej z czasem 34:25!!!

Na podium w swoich kategoriach wiekowych stanęli również:

Ewelina Czernecka miejsce 2 kat i 8 open K

Kazimierz Rak miejsce 2 kat  i 5 open

Adam Czernecki miejsce 1 kat i 8 open

Dominik Szczurek miejsce 2 kat i 10 open

Roksana Szczurek miejsce 2 w kat klasy IV-VI

Maciej Jr. Kofin miejsce 14 w kat klasy I-III

Po tak pięknych dekoracjach w salwach śmiechu odbyło się losowanie nagród od sponsorów również ze szczęściem dla naszych zawodników.

Bardzo długo i mile będziemy wspominać ten bieg , na pewno wrócimy za rok!!!

Dziękujemy za ten cudowny sposób i możliwość niesienia pomocy, mając nadzieję że zebrane środki pomogą Panu Józefowi.(relację opracowały: Ewelina Czarnecka i Marzena Kocyła).


09.09.2017 Bieg  „Baran Trail Race I Edycja"

Ewelina relacjonuje bieg „Baran Trail Race”.

„ Chcieliście nas zabić?” tak brzmiał komentarz Maćka który wraz z Marzeną, Katarzyną i Eweliną postanowił „wziąć barana za rogi” (Baran Trail Race I Edycja).

W tym biegu na 25 km, który odbył się 9 września wystartowaliśmy z Węgierskiej Górki.

Pogoda obiecywała piękne widoki a więc ruszyliśmy o godzinie 10-ej w stronę Baraniej Góry jako najwyższego punktu naszej trasy (1220 m n.p.m.).

Aby pokonać trasę na którą składało się szereg podbiegów. Szczególnym utrudnieniem były mocne podmuchy wiatru.

Gdy dotarliśmy na Babią Górę rozpoczęliśmy zbieg i mieliśmy do dyspozycji punkt żywieniowy gdzie nie szczędzono zarówno jedzenia jak i picia oraz dopingu. Na 20-ym kilometrze czekał nas bardzo stromy podbieg, który był nie lada wyzwaniem.

Ponieważ trasa liczyła 25 km po drodze mijaliśmy: Glinne (1034), Magurkę (977), Magurkę Radziechowską (1108), Barania Górę (1220), Wierch Wisełka (1192), Jaworzynkę (1020), Czerwieńską Grapę (835).      

Na końcu biegu czekało nas picie, pyszne jedzenie, piękny medal i uśmiechnięci organizatorzy: Michał Loska i Michał Jurkowski.

Dziękujemy za super imprezę. Wrócimy tu za rok!


27.08.2017- X Run Ciecień;  Od 29.10.2016 do 27.08.2017 odbyło się sześć biegów: Kornatka, Śnieżnica, Kornatka, Mogielica, Ćwilin i wreszcie Ciecień. Sześć biegów, ponad 100 km, nie licząc tych nadrobionych w leśnych gęstwinach gdy przez nieuwagę, niejeden biegacz stracił z oczu oznaczenie trasy. Około 12 godzin spędzonych na trasie - w deszczu, błocie, śniegu, upale. To sześć biegów, a każdy z nich był sprawdzianem siły fizycznej i wytrzymałości psychicznej.

Na sześć biegów nasza drużyna trzykrotnie stawała na podium: I miejsce Kornatka, III miejsce ponownie Kornatka, II miejsce Ciecień. W klasyfikacji generalnej dało nam to III miejsce!

To sukces wszystkich tych, którzy biegli choć w jednym biegu. To sukces, na który złożyli się: Kaja, Agnieszka, Bożena, Natalia,Marzena, Staszek, Dominik, Adam, Kazek, Sławek, Sławek, Marian, Tomek, Marek, Marek, Bolek,Lech.Darek. A także gościnnie wspierający nas: Natalia i Dominik – dziękujemy!

Ciecień był w tym roku ostatnim biegiem z serii XRUN - Nietuzinkowe Biegi Górskie - www.xrun.io. Wielkie podziękowania dla organizatorów za świetnie przygotowane trasy, prowadzące pięknymi drogami leśnymi oraz dla wszystkich zawodników i drużyn. Szczególne podziękowania kierujemy do naszego Stanisława Radzika, który jako jedyny z całej drużyny biegł we wszystkich sześciu biegach! Dzięki jego sile, uporowi, determinacji i walce z samym sobą stanęliśmy na podium. Staszku jesteś WIELKI!!!


19.08.2017 Rok niecierpliwie czekaliśmy na ten dzień, by w sobotę o godzinie 11.00 stanąć na starcie II Biegu Memoriałowego Lucka Chorążego.
Głównym celem imprezy było uczczenie pamięci Lucka Chorążego.

Na starcie stanęło pięcioro zawodników Uklejny: Agnieszka, Bożena, Ewelina, Maciej i Stanisław.
Do wyboru mieliśmy dwie trasy niespełna 6 oraz 14km.
Na początku czekał na nas łagodny, lecz długi podbieg na pobliską górę Chełm, trochę szutrem, odrobinę asfaltem, na szczęście w większości pięknymi leśnymi ścieżkami, gdzie w gąszczu ukryta, na każdego biegacza czekała Magdalena.
Następnie zbieg ponownie szutrem i kolejny męczący podbieg.
Ostatnie kilometry to jak zwykle na Uklejnie - PRZEŁAJ!!!
Wąskie leśne, błotniste ścieżki, kałuże, kamieniste zbiegi i jary, by ostatni odcinek po łące wbiec na metę pięknie udekorowaną kwiatami. ( czy widzieliście gdzieś taką metę? My tylko tu!!!).
Po biegu na każdego czekał medal oraz pyszne jedzonko!
Wyjątkowa atmosfera biegu, fantastyczni ludzie, rodzina i przyjaciele Lucka zadbali by każdy czuł się częścią jednej wielkiej rodziny.

Kto był, wie że wróci tu za rok.

6 lipca odbyła się IV edycja Biegu Dobczyckiego organizowanego przez Dobczycki Klub Biegacza. 10 kilometrowa trasa biegu wiodła uliczkami Dobczyc, przez tamę Zalewu Dobczyckiego, skąd rozpościerał się piękny widok na okolicę miasta. Jak zawsze DKB stanął na wysokości zadania pod względem organizacji i atmosfery biegu. Zawodnicy z naszego klubu mogą pochwalić się bardzo dobrymi wynikami. Każdy poprawił swój czas z poprzedniego roku. Ewelina Czernecka zajęła 5 miejsce w swojej kategorii, Adam Czernecki 6 , Dariusz Żądło 15, Tomasz Bergel 35. Dwoje naszych zawodników wskoczyło na podium: Natalia Papiewska zajęła 3 miejsce w kategorii open kobiet, natomiast Kazimierz Rak wygrał w swojej kategorii. Drużyna rośnie w siłę! Oby tak dalej.


10.06.2017 -XII ROCNIK BEHU NA ZELENO PLESO, MEMORIAL KARLA JAKESA. ​​​​​​​​​​​Zielony Staw - przepiękne miejsce, które co roku przyciąga naszych reprezentantów do udziału w biegu. Jedni chcą zobaczyć to piękne miejsce, a inni poprawić swój czas. Jest to trudny bieg, gdyż prawie całą trasę biegnie się pod górę. Trasa liczy 7,7 km i ma przewyższenia 636 m. W tym roku na starcie stanęło 321 osób z tego pięciu naszych reprezentantów. Najlepiej poszło Bolesławowi Kasperkowi, który jako trzeci z Polaków pojawił się na mecie i poprawił rekord z ubiegłego roku naszego reprezentanta Adama Czerneckiego :) WYNIKI 2017: 53.Bolesław Kasperek 46:46 66.Marek Bębenek 47:58 199.Tomasz Tokoń 1:01:40 24.Ewelina Czernecka 1:02:09 32.Bożena Sikora 1:03:28.


13 maja zawodnicy naszej sekcji brali udział w Porębie w zawodach biegowych, czwartej edycji Półmaratonu Mustanga i debiutującego w tym roku dystansu około 10 km. Uczestnicy obu dystansów wystartowali wspólnie aby od samego początku zmierzyć się z podbiegiem na Kamiennik, gdzie po półtora kilometra nastąpił szybki zbieg, a biegacze rozpoczynali rywalizację na oddzielnych trasach. Zawodnicy na dłuższym z biegów mieli okazję spojrzeć na Schronisko na Kudłaczach, Obserwatorium Astronomiczne na Lubomirze i Suchą Polanę, po czym przez Kamiennik kierowali się na metę.

Trasa krótszego dystansu po zbiegu z Kamiennika kierowała na Suchą Polanę i poprzez Kamiennik ku mecie, podobnie jak dystans półmaratoński. Rywalizacja na obu dystansach, przebiegała warunkach bardziej przypominających jesień niż środek wiosny czego efektem były przemoczone buty oraz nogi oblepione błotem i panującą mglistą atmosferą.

W Pół-mataronie Mustanga wzięło udział dwóch naszych reprezentantów Lech i Marzena . Na dystansie 10 km rywalizowali Agnieszka, Bożena, Natalia, Bolesław, Dominik i Sławomir. W klasyfikacji Open na krótkim dystansie nasi reprezentanci zajęli miejsca na podium zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn. Natalia miejsce pierwsze, Bożena drugie, Bolesław drugie, Dominik trzecie.Wszystkich na mecie czekała smaczna strawa i ceramiczne medale w kształcie podkowy.


29.04; 30.04; 01.05; 03.05.2017

Długi weekend majowy obfitował w wydarzenia w związku z czym nasza sekcja biegowa zdecydowanie nie mogła pozostać spokojna. W sobotę w Runmageddonie wystartowała Bożena Sikora na dystansie 12 km z ponad 50 przeszkodami. Na starcie stanęło blisko 1000 zawodników. Nasza Bożenka przybiegła na metę po 3 godz. 22 sek. jako 8 kobieta, zajmując 59 miejsce.

W niedzielę w Krakowie odbył się 16 PZU Cracovia Maraton w którym wystartował Bolesław Kasperek i Dariusz Żądło. Na mecie stanęło 7685 zawodników. Najlepiej poszło Bolkowi który dobiegł na metę zajmując 1075 miejsce z czasem 3:30:01.

W poniedziałek w Rdzawie odbył się IV Gminny Bieg Konstytucji 3 Maja. Nasze towarzystwo reprezentował Stanisław Radzik i Sławomir Tracz. Trasa nie była długa bo tylko 4,5 km ale większość trasy było pod górę. Nasz Stasiu zajął 7 miejsce.

Weekend majowy zakończył się biegiem w Tymbarku. Do wyboru były dwie trasy krótka na 15 km i długa na 35 km. Na krótszej wystartowali: Ewelina Czernecka (31 m. 1:42:20), Bolesław Kasperek (8 m. 1:21:03) i Stanisław Radzik (15 m. 1:28:32). Natomiast na dłuższej wystartowała Bożena Sikora (34 m. 4:31:56).


08.04.2017 Bieg przełajowy "Szczebel w czterech smakach-Wiosna 2017". Gdybyście popuścili wodze fantazji i wyobrazili sobie górę i mieli tę górę następnie narysować, to jak owa góra by wyglądała? Czy przypadkiem nie poszlibyście w kierunku dziecięcych rysunków trójkątów dumnie wznoszących się nad dolinkami? Taki właśnie jest Szczebel. Prawdziwa, porządna góra, która samotnie strzeże okolicy. Fundacja Alternatywy poprzez Szczebel w Czterech Smakach -Wiosna dała nam zasmakować w sobotę 8 kwietnia - Szczeblowych "specjałów". A tym razem w karcie znalazły się kamienie i błoto. Mmmm - jak miło, buty przeżuwały kolejne połacie mazi okraszone głazową posypką. 21 śmiałków i 7 śmiałkiń stawiło się u podnóża góry, by na szczycie przetrawić nowy smak. Wśród nich nie zabrakło naszej drużyny. Ewelina, Marzena, Natalia, Agnieszka, Kaja, Bolesław oraz Kazimierz dzielnie pokonali trasę 3,5 km mozolnie zdobywając 600 m przewyższenie. Pochwalić się zdecydowanie trzeba dziewczynami, bo i Kaja (K Open 1) i Ewelina (K Open 3) zaprezentowały się na Szczeblowym podium, ale cała ekipa spisała się na medal. 4.czerwca - kolejny smak - co tym razem zaserwuje nam ten piramidalny twór? My już nie możemy się doczekać!


19.03.2017 roku w Krakowie, po zatopieniu kukły Marzanny, ponad 4 tys. osób stanęło na starcie 14-go Krakowskiego Półmaratonu Marzanny oraz 3-go Krakowskiego Biegu z Dystansem „Dla Małych Serc” na 10 km. Cel imprezy był szczytny - zebranie funduszy na potrzeby Fundacji Wspierania Kardiochirurgii Dziecięcej Schola Cordis. Na takim biegu nie zabrakło też przedstawicieli myślenickiej ekipy TKKF Uklejna. Bożena, Bolek i Darek zmierzyli się z dystansem 21 km i 9,75 km. Przeżycia z trasy bulwarami wiślanymi, niedaleko Wawelu, a także urokliwymi zaułkami Starego Miasta relacjonują jako wyjątkowe i trudne do opisania. To niesamowite uczucie, biec z tyloma biegaczami, zmagać się porywistym w niektórych momentach wiatrem, słyszeć te motywujące okrzyki i brawa od setek kibiców na całej trasie. Wbiegając na metę czuje się podwójną satysfakcję z tego, że pokonało się dystans a przy okazji pomogło się swoją obecnością w szczytnym celu o którym wspomniano powyżej. Każdy wynik jest tutaj tak zwaną „życiówką”!


12.03.2017. - III Uliczny Bieg Myślenicki rozpoczyna cykl biegów Tour de Małopolska . Na zawodników, a było ich blisko 800, czekała szybka asfaltowa "wstęga" do bicia rekordów na dystansie 10 km. Można powiedzieć lekko i przyjemnie, niestety pogoda troszkę nam nie była przychylna . Równo o godzinie 10.00 "poszły konie po betonie". Jak można było się spodziewać bieg od samego początku był szybki. Dwie tak zwane nawrotki na trasie sprawiły że można było spojrzeć współ-biegaczom w oczy, „przybić pionę” aby zmotywować się do dalszej drogi. Pierwszy zawodnik pojawił się na mecie po 00:31:02 a ostatni o 01:10. Nasi reprezentanci wzięli udział w licznym gronie, prawie każdy uzyskał wynik lepszy niż w zeszłym roku. Na szczególną uwagę zasługują rezultaty: Kazimierza 37:00, Kaji 43:30 i Bożeny 45:23, które dały im podium w klasyfikacji mieszkańców gminy Myślenice. Pozostali nasi członkowie również uzyskali bardzo dobre wyniki, czego serdecznie im gratulujemy.


30.12.2016 Wspólnie z MOS zorganizowaliśmy zawody biegowe na trasie Poręba-Pcim Sucha w kategoriach juniorów oraz seniorów, którzy pokonywali trasę nieco dłuższą Poręba-Pcim Kudłacze.

Na zakończenie zawodów uczestnicy spotkali się w schronisku PTTK "Kudłacze" gdzie wręczono pamiątkowe medale uczestnictwa w biegu przełajowym.

Bieg organizujemy jako Memoriał im. Stanisława Cichonia -redaktora "Gazety myślenickiej".

25.09.2016 w Gorlicach odbyła się II edycja Górskiego Biegu Gorlickiego. Na starcie dwóch dystansów: 23 oraz 43 km stanęło 100 zawodników. Spośród nas na starcie zameldowały się: Bożena Eichler i Ewelina Czernecka, obie wybrały dystans długi (dla obu naszych zawodniczek był to pierwszy tak długi bieg górski!!!). Pierwsze 7 kilometrów trasy to ścieżka rowerowo-piesza biegnąca wzdłuż rzeki Ropa. Po 6-kilometrowej rozgrzewce minęłyśmy Kasztel w Szymbarku i ruszyłyśmy na pierwszy, krótki lecz ostry podbieg, początkowo asfaltowy, zmieniający się w drogę szutrową. Na 9 kilometrze trasy opuszczamy Szymbark, by kolejne 16 kilometrów biec po urokliwych lasach pasma Magury Małastowskiej. Następne 10 kilometrów to mocno dający się odczuć podbieg na Magurę Małastowską - 813 m n.p.m. Po jej zdobyciu, zbiegając, mamy bardzo fajne szybkie odcinki leśne, po opuszczeniu których, chwilę biegniemy asfaltem, a ostatnie kilometry to ścieżki wzdłuż rzeki Sękówki. Po 43 kilometrach meldujemy się na mecie usytuowanej na stadionie w Gorlicach. Trasa przepiękna, bardzo dobrze oznaczona, urozmaicona mocnymi technicznymi zbiegami, ale także malowniczymi łąkami, leśnymi szybkimi odcinkami. Korzenie, błoto, kamienie, urwiska, potok - wszystko to dodawało uroku tej trasie. Jesteśmy bardzo zadowolone z naszego startu w tym biegu i na pewno zapiszemy się na tę imprezę w kolejnej edycji.

Nasze wyniki: Bożena - 4:52:07 i pierwsze miejsce w kategorii, Ewelina - 5:20:46

18.09.2016 odbył się w Tatrzańskim Parku Narodowym 4 bieg z cyklu Pereł Małopolski, bieg w Kościelisku. Nie mogło nas tam zabraknąć. Jak zawsze pojawiła się doborowa ekipa w świetnych humorach.
Nasz udział zaczął się od startu Roksany Szczurek w biegach dla dzieci.
Dalej na dystansie średnim 10,5km do rywalizacji z „dzikim tłumem” stanęli nasi reprezentanci: Agnieszka Borówka, Bożena Eichler, Tomasz Bergel, Marian Borówka, Sławomir Tracz i Kazimierz "Kalidow" Rak. Na dłuższym dystansie 20,7km wystartowali Adam Czernecki, Dominik Szczurek i Dariusz Żądło. Obfite opady deszczu spowodowały że obie trasy w kilku miejscach przypomniały odcinki z runmageddonu. To sprawiło że rywalizacja w błocie nabrała smaku i dostarczyła wielu wrażeń. Organizatorzy tym razem stanęli na wysokości zadania. Nikt się nie zgubił i nie było problemów z oznaczeniem tras i jeśli tylko ktoś dobrze zawiązał buty dobiegł do mety nie gubiąc nic prócz sporej ilości wylanego potu. Większość uwalona błotem ale szczęśliwa docierała do celu. Miłą niespodziankę sprawił Kazimierz Rak zajmując 5 miejsce w kategorii open i 1 w swojej kategorii wiekowej.

17.07.2016 startowaliśmy w III Biegu Dobczyckim. Pogoda sprzyjała zawodnikom w związku z padającym deszczem. Poniżej kilka zdjęć z biegu.

10.07.2016 Bieg nad Jeziorem Rożnowskim - Summer RUN

„Asfalt...eee ja nie biegam , szkoda nóg...”częste opinie amatorskich biegaczy, którzy winę za źle prowadzony trening przerzucają na rodzaj nawierzchni. Asfalt to szybszy bieg ponieważ twarda nawierzchnia oddaje energię a szybszy bieg to zarazem większe możliwości wytrenowania siły i wytrzymałości mięśni. Wraz z właściwym treningiem ogólnorozwojowym jest to najlepsza droga na poprawę swoich osiągnięć. Asfalt: prawdziwą szkołą biegaczy!

10.07.2015 Gródek nad Dunajcem i czwarty bieg z cyklu „Biegam w Małopolsce”. 10 km po twardej głownie asfaltowej, bardzo zróżnicowanej topograficznie trasie, prawdziwy „uniwersytet biegowy” sprawdzający na co NAS tak naprawdę stać!
Słoneczny poranek zapowiadał bardzo ładną pogodę co jednak nie było ułatwieniem dla biegaczy, którzy bardzo licznie stawili się już w godzinach porannych pod biurem zawodów. TKKF zjawił się również, bo jak moglibyśmy sobie darować tak fantastyczny bieg w tak cudownym miejscu jakim jest zalew Rożnowski.

Jednym ze specyficznych elementów tego biegu jest rywalizacja drużynowa więc my również przyłączyliśmy się do tej zabawy. Jedna drużyna powstała jeszcze w Myślenicach (Bożena, Staszek, Adam, Sławek) drugą skleciliśmy szybko na miejscu z pozostałej części TKKFu (Natalii i Darka) oraz znajomych biegaczek z Wadowic (się jeździ, się poznaje ludzi …takie małe plusiki częstych wyjazdów).

Przy prażących promieniach słonecznych udaliśmy się całą grupą na start i po lekkiej rozgrzewce zabrzmiało znajome 3…2…1… i to co kochamy. Pierwsze kilometry to stromy podbieg z dość krótkimi miejscami wypłaszczeń, które nie do końca wystarczały na wyrównanie oddechu. Spora cześć trasy biegła przez las co dawało minimalne uczucie komfortu, gdyż temperatura była bliska 30 stopni Celsjusza. Po około 3 km następowała seria zbiegów gdzie co lepsi biegacze potrafili osiągnąć naprawdę doskonałe prędkości.

Kolejne kilometry to walka ze słońcem oraz kolejnym dużo już mniejszym przewyższeniem. Ostatnie dwa kilometry to dosyć prosty lekko poskręcany zbieg w kierunku mety. Organizator doskonale zabezpieczył trasy ustawiając kilka punktów z wodą oraz małą deszczownicą (być może samodzielny projekt lokalnego dobrodzieja). Kibice widoczni i wspaniale kibicujący na prawie całej długości trasy dodatkowo dodawali drugą parę skrzydeł biegaczom. Dlaczego druga?? Pierwsza para wyrastała zaraz na pierwszym wzniesieniu gdzie rozpościerał się wspaniały widok na lśniącą w promieniach słońca taflę jeziora. Jego blask czarował dusze oraz mamił i kusił chłodem zmęczone dość ciężkim podbiegiem oraz temperaturą ciała zawodników. 
Na mecie czekała na zawodników spora ilość atrakcji: bardzo ładny medal, napój izotoniczny, posiłek regeneracyjny w postaci makaronu z wybornym sosem jagodowym, pewien zimny złocisty napój, którym spora ilość zawodników delektowała się tuż za linią mety oraz mnóstwo nagród rzeczowych.

Organizator stanął na wysokości zadania i przewidział nagrody dla ponad 120 uczestników biegu! Nasze drużyny zajęły wśród około 50 zespołów 26 miejsce(bardzo ładne i praktyczne bidony) oraz 10 miejsce (kocyki piknikowe, w sam raz na mały wypad nad wodę). Kolejna impreza na stałe dołączyła do naszego kalendarza biegowego!

Sławek Tracz

 

25.06.2016.Bieg górski w Wysokich Tatrach na Słowacji w miejscowości  Zelené Pleso. (Reportaż z biegu, opis, wrażenia.)

Marzenia: zegarek, tablet, samochód … dorastamy: dom, rodzina... Nie znam ludzi, którzy mają wszystko i nie znam ich marzeń, ale znam siebie i moje marzenie: Zelené Pleso lub po prostu Zielony Staw Kieżmarski. Największy ze stawów znajdujących się w Dolinie Kieżmarskiej w północno-wschodniej części Tatr Wysokich na Słowacji. Magiczne miejsce niedaleko granicy, które zawładnęło moją wyobraźnią i po kilku godzinach stało się obsesją na następnych 365 dni. 

Sobota (25.06.16r.) 6:50 zbiórka! Godzina dość wczesna i dziwna jak na weekend ale nie dla nas, ludzi lubiących przygodę i wyzwania. Tego dnia 6:50 była godziną na spotkanie przyjaciół z TKKF Uklejna i Dobczyckiego Klubu Biegacza, godziną na wspólny wypad za granicę do nic nie mówiącego miejsca na nic nie mówiący bieg! 
Beh na Zelené Pleso, jedna z eliminacji do Mistrzostw Europy w biegach alpejskich czyli biegach pod górę. Wspólną jazdę spędziliśmy na rozmowach, radach, oczekiwaniach, czyli wszystkim tym co człowiek robi, żeby zabić czas w oczekiwaniu na dojazd na miejsce. I w końcu jest! Nie bez małych kłopotów dotarliśmy pod linię startu, można by rzec że w ostatniej chwili. Szybkie przygotowanie, zmiana ubrań na raz dwa bo auta z depozytem już jadą na górę. Na górę …spoglądam ponad lasem na wysokie, majestatyczne szczyty lekko w niektórych fragmentach ośnieżone i uśmiecham się do siebie ”wysoko, dobrze że tam nie biegniemy” piękne ale tak niedostępne, tak bliskie a jednocześnie nieodwołalnie nieosiągalne. Kilka słów organizatora i start! Bożena, Ewelina, Adam, Dominik, Sylwek, Piotrek i ja, zdecydowany przeciwnik podbiegów . Wiem tylko, że do przodu i do góry, nie za szybko bo nie będzie odpoczynku na zbiegach jak w innych zawodach, zaopatrzony w słuchawki, które odrywają mnie od rzeczywistości i przenoszą w ten inny świat. Świat, który jest lepszy, doskonalszy gdzie jest mi dobrze …ej!!! Coś nie tak! Rozglądam się powoli wychodząc z cienia mojej wewnętrznej rzeczywistości. Wyrywam słuchawkę potem druga, słyszę mój przyspieszony, głęboki oddech i jestem dokładnie tam gdzie przez ostatnie kilka miesięcy mojej przygody z bieganiem chciałem się znaleźć. Leśna droga upstrzona kamieniami a po bokach majestatyczne głazy oparte o pnie połamanych drzew, które przegrały walkę z czasem a pomimo to silne i nieugięte jakby naigrywające się z mojej słabości. Biegnę. Droga wije się cały czas przez las pod górę od czasu do czasu przecinana jakimś strumieniem lub ciekiem delikatnie muskającym kamienie na drodze, które stają się pułapką dla nieuważnych biegaczy. Uważam! Mija mnie Dominik. Adam z Sylwkiem zrobili to już dawno, kilkaset metrów od startu. Rozglądam się za dziewczynami. Szukam naszych biało zielonych koszulek za plecami ale nic nie ma. Nic, nieprawda …jest, jest bardzo dużo, są zmęczone i czerwone od wysiłku twarze z oczami pełnymi szczęścia cieszącymi się każdą chwilą, w tym nieprzeciętnym miejscu. Ktokolwiek przystaje ze zmęczenia jest zaraz dopingowany przez całą grupę współbiegaczy, ja również muszę się zatrzymać . Nawet chwila nie mija a już jest przy mnie Słowak w niebieskiej koszulce i słyszę kilka niezrozumiałych słów ale wiem że mam biec …ruszam, biegnę, doganiam go i biegniemy już razem. Chcę powiedzieć „dziękuję" ale oddech mi nie pozwala. Spoglądam w bok i wiem, że on dobrze wie co chce powiedzieć uśmiecha się, biegniemy dalej. Kolejny kryzys...zwalniam znów i znów jakiś słowacki anioł podbiega i proponuje wodę… biegniemy dalej. Teraz dopiero zauważam jedną z tabliczek oznakowania trasy - 4km, połowa. Krajobraz powoli zaczyna się zmieniać, las rzednie i coraz częściej pojawiają się nieosiągalne z dołu szczyty. Dziwnie, blisko tym razem … Kamienie na drodze stają się coraz większe a strumyczki przecinające ścieżkę coraz częstsze, ślisko a zmęczenie coraz większe. Biegnę. Uważam. Dogania mnie Piotrek z DKB. Żartuje, że jeśli wyglądam tak jak on to lepiej żebym się nie oglądał w lustrze. Wiem, że wygląda o niebo lepiej ode mnie . Chwilkę biegniemy razem a potem zostaje w tyle. Jeszcze 2 km do mety. Las prawie już znika a ja przystaję. Turyści rozciągnięci wzdłuż trasy coś krzyczą, dopingują ale ja ich nie widzę, są gdzieś obok, jakby za mgłą. Widzę szczyty, one tu są, ze mną, tuż obok… ja tu jestem… Kolejny zakręt, kolejne głosy ledwo docierające do mnie. Jestem nieobecny, zapatrzony w widok rozpościerający się kilkaset metrów ode mnie. Nie uważam. Potykam się i upadam. Nieważne, nic się nie stało, wróciłem tylko do rzeczywistości, zauważam ludzi i jezioro!!! Przecudowne miejsce, położone u podnóża szczytów, które spoglądały na mnie z linii startu. Jeszcze chwila i zakończy się moja magiczna podroż a może właśnie się zaczyna. Na pewno coś się zmieniło, coś wewnątrz mnie zostało wyrwane i zostało tam nad jeziorem i muszę to znaleźć za rok! Krzyki chłopaków z góry, z mety „ dawaj Sławek, dawaj!" Ostatnie schody i jest meta. Siadam i piję. Rozglądam się i rozkoszuję widokiem ale coś budzi mój niepokój..co? Dziewczyny! Zrywam się i biegnę na dół. Nie ma zmęczenia, wszystko znikło. Chce jak najszybciej dobiec do nich i wprowadzić w bramy raju. Bożena, zmęczona ale jak zawsze uśmiechnięta. Zawracam i biegniemy razem kilkaset metrów potem odpuszczam żeby miała możliwość przeżywać

sama ostatnie metry tej podroży do tej baśniowej krainy. Potem już razem biegniemy w dół po Ewelinę i jest, po kilkuset metrach i też niesamowicie radosna jak na wysiłek jaki musiała włożyć w bieg. Wszyscy na mecie …zmęczeni ale jakże szczęśliwi i oczarowani widokiem rozpościerającym się dokoła nas. Rozkładamy się na skałach u podnóża szczytów i jemy pyszny posiłek przygotowany przez organizatorów. Niewiele mówimy. Nikt nie ma ochoty przerywać tej cudownej chwili. Zapominamy o wszystkim, o zmęczeniu o bólu o biegu …bieg!!!No tak to był bieg i są na pewno jakieś wyniki. Schodzimy ze skałek i idziemy do organizatora dowiedzieć się jak nam poszło i przeżywamy szok!! Bożenka i Sylwek 4 w swoich kategoriach a Adam 7! Pozostali również bardzo wyskok w klasyfikacji. Po prostu rewelacja!!! Z żalem powoli opuszczamy dolinę. Zaczyna padać. W mgnieniu oka piękna słoneczna pogoda zmienia się w burzę z gradobiciem. Idziemy w dół a ulewa narasta coraz bardziej jakby to miejsce nie chciało nas wypuścić. Brniemy jednak dalej bo trzeba wracać do naszego domu do Polski. Kilka kilometrów dalej słońce powoli zaczyna przebijać się przez chmury i otaczający nas las. Dochodzimy do parkingu przy starcie. Sucho… nawet kropla deszczu nie spadła na rozgrzany od słońca asfalt. Magia miejsc. Żegnamy się ze szczytami i jedziemy… do domu… z żalem …                   Sławek Tracz

 5.06.2016 roku nasi reprezentanci postanowili zebrać się razem w Skrudzinie na I Biegu Barana, biegu o tyle ciekawym, że po pierwsze charytatywnym (całkowity dochód przeznaczony na pomoc Zuzi – mieszkance Skrudziny), a po drugie z niesamowitą atmosferą rodzinno-piknikową, pełną różnorakich lokalnych pyszności i uśmiechniętych, życzliwych ludzi.

Bieg Barana to tak naprawdę zbiór różnorakich tras i dystansów – od biegu przedszkolaka, w którym udział wziął Michał, przez bieg dz ieci klas I-III, tutaj czadu dały Roksana i Zosia czy bieg klas IV-VI (Kuba). Ponadto odbył się także bieg młodzieży gimnazjalnej, w którym Wiktoria wywalczyła 1 miejsce pokonując 1km w 4min 40s, a także marsz rekreacyjny/Nordic Walking. Główną atrakcją jednakże był Bieg Główny na dystansie 10km z deniwelacją +400/-400m i bardzo ciekawą trasą z 4-kilometrowym podbiegiem, który mocno „wszedł w nogi”. Do tego pogoda dopisała, co oznaczało mega słońce na trasie i dodatkowe zmaganie się z wysoką temperaturą. Jednakże wszyscy dali radę, co udowodnili zgarniając parę kamieni, gdyż zamiast pucharków były głazy. A to były bardzo ładne głazy :-) Grupa Naszego Towarzystwa przywiozła ze sobą aż 5 takich kamyków.

Na podium poza Wiktorią stanęli: Kaja (1 miesjce Open K), która miała możliwość rozlać na widzów szampana,  Natalia (2 miejsce w kategorii Senior K), Ewelina (2 miejsce w kategorii Master K) oraz Adam (2 miejsce w kategorii Master M). Poza wymienionymi uczestnikami w Biegu Głównym wystartowali: Kazimierz, Dominik, Marek, Sławek,Tomasz. Impreza została zakończona losowaniem upominków od sponsorów.

Kaja :-D

Zdjęcia Paulina i Marek Litwora

15.05.2016 Chłodnego i deszczowego przedpołudnia w Porębie odbyła się trzecia edycja wyjątkowego biegu pod nazwą Półmaraton Mustanga. Pomimo lejącego z nieba deszczu i przeszywającego chłodu, na starcie stawiło się prawie 300 biegaczy w tym Nasi reprezentanci, którzy wzięli udział zarówno w biegu głównym na dwadzieścia jeden kilometrów jaki i pierwszy raz rozgrywanym dystansie na dziesięć kilometrów. Członkowie Naszego Towarzystwa osiągnęli bardzo dobre wyniki zdobywając, w swoich kategoriach wiekowych cztery puchary. Kaja zajęła pierwsze miejsce w kategorii K18 na dystansie 21km, Magda i Agnieszka, zajęły drugie i trzecie w kategorii Open wśród kobiet, a Marian trzecie w kategorii M35 na dystansie 10km. Poza wymienionymi uczestnikami w obu biegach wystartowali Bożena, Ewelina, Dominik, Kazek, Marek, Lech i Sławek, tak liczna grupa Naszego Towarzystwa jak i forma jaką zaprezentowała zaowocowała zdobyciem drugiego miejsca w klasyfikacji drużynowej. Na uczestników na mecie czekał wyjątkowej urody ceramiczny medal, ciepły posiłek i przyjacielska atmosfera. 

07.05.2016 Dwóch zawodników Tomasz i Lech naszego stowarzyszenia wzięło udział w cyklicznym marszo-biegu na orientację pod nazwą Dusiołek Górski, który odbywał się na terenie Beskidu Makowskiego i Wyspowego.

Marszobieg ma składa się z dwóch edycji odbywających się wiosną i jesienią gromadząc jak na znaczny stopień trudności dużą grupę uczestników, którzy mają do wyboru dwa dystanse: 35 km lub 50 km. Nasi reprezentanci walczyli na dystansie pucharowym 50 km przemierzając trasę: Wisniowa-Księża Góra-Grodzisko-Glichowiec-Diabelski Kamień na Styrku-Tuszyna-Glichowiec-Sucha Polana-Wierzbanowska Góra-Ciecień-Wiśniowa.

03.05.2016 po jednym dniu odpoczynku nasza drużyna wystartowała w Tymbarku. Do wyboru były dwie trasy na 15 km i 35 km. Trasa na 35 km była jedną z najtrudniejszych tras rozgrywanych w tym roku. Pomimo trudnych warunków, mocnych podbiegów wszyscy zawodnicy z naszej drużyny pobiegli bardzo dobrze. Najlepszą zawodniczką z naszej drużyny okazała się Bożena, która na dystansie długim wywalczyła 3 miejsce wśród kobiet.

1.05.2016 odbył się trzeci bieg z cyklu Dobczyckiej Ligi Biegowej, której organizatorem są DKB i TKKF Dobczyce. Pomimo nie najlepszej pogody na starcie pojawiło się 12 naszych reprezentantów. Na naszą drużynę nie było mocnych i znowu wywalczyliśmy drużynowo pierwsze miejsce. Dzięki temu mamy szanse na pierwsze miejsce w kwalifikacji ogólnej całego cyklu biegów. Wszyscy reprezentanci spisali się bardzo dobrze. Pierwsze miejsca w swojej kategorii wiekowej znowu zajęli Ewelina i Staszek , natomiast Tomek, Bolek i Maciek zajęli trzecie miejsce. Podziękowania dla wszystkich osób biorących udział w organizacji biegu.

24.04.2016 odbył się Półmaraton w Niepołomicach z udziałem naszych zawodników.

Trasa biegu wiodła w przeważającej części ścieżkami Puszczy, dzięki temu podczas przemierzenia kolejnych kilometrów można było podziwiać wyjątkowość miejsca. W Półmaratonie  reprezentanci naszego Ogniska uzyskali znakomite rezultaty. Bożena i Staszek zajęli pierwsze miejsca w swoich kategoriach wiekowych natomiast Anna miejsce szóste. Pomimo chłodnej i deszczowej aury wszystkim dopisywały humory, zawody przebiegały w duchu sportowej rywalizacji a na zziębniętych zawodników na mecie czekały medale i ciepły posiłek. Naszym reprezentantom gratulujemy znakomitych wyników.

17.04.2016 na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego, miejsce miała inauguracja wyjątkowego cyklu biegów górskich pod nazwą "Perły Małopolski". Członkowie naszego Towarzystwa wystartowali na dwóch dystansach: średnim mierzącym ok. 14 km i długim nieco ponad 20 km. Trasa biegu prowadziła ścieżkami w malowniczym otoczeniu wapiennych skał i lasu, który dawał cień  biegaczom na wymagającej trasie z powodu wyjątkowo ciepłego dnia. 

Trasę na średnim dystansie przemierzało siedmiu naszych zawodników: Agnieszka, Bożena, Natalia, Kazek, Bolek, Piotrek, Sławek Tracz. Natomiast z dystansem długim zmierzyło się pięciu reprezentantów: Ewelina, Dominik, Tomek, Sławek i Leszek. Pomimo upalnego jak na kwiecień dnia, każdy śmiało może powiedzieć, że udanie rozpoczął cykl "Pereł" i na pewno z dużą przyjemnością weźmie udział w majowym ściganiu w Pienińskim Parku Narodowym w Szczawnicy na trudniejszej trasie.

2016-04-10. II Lisiecki Półmaraton, trzecie zawody z cyklu „Biegam w Małopolsce” już za nami. Na tak ważnej imprezie nie mogło zabraknąć zawodników TKKF „Uklejna”. Dwie kobiety dwóch mężczyzn, dwójka starych wyjadaczy i dwoje debiutantów, nasze cztery żywioły : Ania, Bożenka, Staszek, Sławek . Pomimo tego iż pogoda nie nastrajała zbyt optymistycznie biegacze oraz kibice nie zawiedli. Doskonała atmosfera (kibice na całej długości półmaratonu) i perfekcyjnie przygotowana trasa dodawała skrzydeł i pomimo upływających kilometrów biegło się coraz lżej.

10.04.2016. WYCIECZKA MARSZO-BIEGOWA NA ŚNIEŻNICĘ.

Jako, że sezon biegowy powoli się rozkręca, Dobczycki Klub Biegacza propagując bieganie, zorganizował treningową imprezę marszo-biegową o wymagającym dystansie ponad 32 km, z Dobczyc aż do schroniska na Śnieżnicy. Współpraca z DKB, naszego zespołu biegaczy z TKKF „Uklejna” rozwija się, dlatego też nasi zawodnicy: Natalia, Kazek, Tomek T, Tomek B, Dominik, Marek i Lech wzięło udział w marszo-biegu na Śnieżnicę. Wszyscy uczestnicy bez względu na wybór formy przebycia dystansu czy to marszu czy biegu, musiało zmierzyć się nie tylko z trasą, ale także z samym sobą. Wymagająca trasa wiodła szlakami turystycznymi spod parkingu w Dobczycach, poprzez malowniczy Zamek Dobczycki, lasy Kornatki, przełęcz Zasańską, Kamiennik skąd przez Suchą Polanę kierowaliśmy się na Łysicę, Lubomir, przełęcz Jaworzyce i Wierzbanowską Górę, by schodząc z niej przekraczając Przełęcz Wielkie Drogi, skierować się prosto do Kasiny Wielkiej gdzie czekała nas spora wspinaczka pod górną stację narciarską na Śnieżnicy i kilkuminutowy bieg do schroniska. Na uczestników we wspomnianym schronisku czekał pyszny obiad i (co najważniejsze) możliwość skorzystania z pryszniców. Po odpoczynku i wymianie wrażeń z przebytej trasy, najedzeni i pomimo zmęczenia wszyscy w dobrych humorach udaliśmy się na Przełęcz Gruszowiec, by udać się już autobusem z powrotem do Dobczyc.

03.04.2016 w Dobczycach odbyła się druga edycja biegu z cyklu Dobczycka Liga Biegowa. Na starcie stanęło blisko 80 zawodników z czego dziewięciu to reprezentanci TKKF „Uklejna”. Trasa biegu jak poprzednio miała 5km. Dla kilku osób była to możliwość sprawdzenia się i porównania wyników z poprzedniej edycji. Drużynowo w składzie: Ewelina Czarnecka, Bolesław Kasperek, Stanisław Radzik, Dominik Szczurek ponownie stanęliśmy na najwyższym stopniu podium !!!! Indywidualnie Bolesław Kasperek zajął 4 miejsce OPEN oraz 2 w kat. z czasem 19:03, Stanisław Radzik miejsce 8 OPEN oraz 1 w kat. z czasem 19:21, Dominik Szczurek 20:47 miejsce 7 w kat. 35, Marek Litwora 21:03 miejsce 8 w kat 36, Sławomir Tokoń 22:10 miejsce 10 w kat 35, Tomasz Tokoń 22:49 miejsce 13 w kat 35, Ewelina Czernecka 23:48 miejsce 1 w kat 35, Agnieszka Borówka 27:06 miejsce 6 w kat 35 oraz najmłodsza nasza reprezentantka, dla której były to pierwsze zawody Wiktoria Szczurek 34:49 miejsce 12 w kat 16.(BRAWO!!!!!). Warto wspomnieć, że biegli również: Sławomir Tracz, który w kat. 35 zajął 6 miejsce z czasem 20:26, Kazimierz Rak 21:53 miejsce 13 w kat 16, Bożena Sikora 23:05 miejsce 4 w kat 16 oraz Natalia Papiewska 23:42 miejsce 5 w kat 16. Te osoby właśnie dołączyły do naszego towarzystwa.


13 marca odbył się II Myślenicki Bieg Uliczny na dystansie 10 km. Pomimo deszczowej pogody na starcie stanęło 811 zawodników. Nasze stowarzyszenie reprezentowane było przez 13 zawodników. W kategorii drużynowej zajęliśmy 8 miejsce. Pierwszy na metę z naszego Towarzystwa przybiegł Stanisław Radzik z czasem 40:22 zajmując 122 miejsce w kategorii open.

05.03.2016r  w Brzeszczach odbyła się VI edycja Biegu o Złote Gacie. Na starcie stanęło 550 zawodników z Małopolski, którzy mieli do pokonania trasę 10 km. Zawodnik TKKF "Uklejna" Wacław Ryś zajął 30 miejsce w Kat. M-50.


28 lutego 2016 odbył się pierwszy bieg z cyklu Dobczyckiej Ligi Biegowej , której organizatorem są DKB i TKKF Dobczyce. Trasa biegu miała 5 km i była bardzo dobrze przygotowana. Nasi reprezentanci startowali indywidualnie i drużynowo osiągając bardzo dobre wyniki. Bolesław Kasperek zajął 1 miejsce z czasem 20:08(kat. M35), Stanisław Radzik zajął 1 miejsce z czasem 20:12(kat. M50), Ewelina Blachowska-Czernecka zajęła 1 miejsce z czasem 24:37(kat. K35), Sławek Tokoń zajął 5 miejsce z czasem 22:35(kat. M35).

13.02.2016 odbyła się III edycja zimowego biegu górskiego Icebug Winter Trail. Bieg rozgrywany był w masywie Turbacza. Do wyboru były trzy trasy na 21 km biegu górskim, 11 km biegu górskim i 6 godzin trasa na orientację. Trasa biegu była wymagająca ale dobrze przygotowana. Zawodnicy reprezentujący TKKF "UKLEJNA" wystartowali na 21 km i 11 km. Na 11 km Tomasz Tokoń zajął 22 miejsce z czasem 1.23.34 (kat. open), a Agnieszka Borówka zajęła 18 miejsce z czasem 1.32.54(kat. K). W biegu na 21 km Bolesław Kasperek zajął 72 miejsce z czasem 2.17.26 (kat. open), a Ewelina Blachowska-Czernecka zajęła 34 miejsce z czasem 2.55.10 (kat. K).

Poniżej kilka zdjęć z zawodów:



14.02.2016 odbył się bieg walentynkowy w Parku H. Jordana w Krakowie na atrakcyjnym dystansie 5 km w kształcie serca. Można było startować w dwóch kategoriach: singli i par. Nasze stowarzyszenie reprezentowała Agnieszka Borówka. Bieg ukończyła z czasem 25 min. Każdy z uczestników po przekroczeniu mety otrzymał medal w kształcie serca.W biegu wzięło udział blisko 800 osób.


2016.02.21 zawodnicy TKKF „Uklejna” uczestniczyli w pierwszym biegu terenowo-przełajowym Kornatka Cross Run . W ekstremalnych warunkach i deszczowej pogodzie zawodnicy naszego TKKF na dystansie 15 km zajęli następujące miejsca: Bolesław Kasperek zajął 21 miejsce z czasem 1:31:29(kat. open), Stanisław Radzik zajął 40 miejsce z czasem 1:37:41(kat. open), Ewelina Blachowska-Czernecka zajęła 11 miejsce z czasem 1:53:26(kat. K), Agnieszka Borówka zajęła 18 miejsce z czasem 2:06:47(kat. K), Sławek Tokoń z powodu kontuzji nie ukończył biegu.

I think that, as life is action and passion, we should share the passion and action of our time at peril of being judged not to have lived at all.

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Nullam porttitor augue a turpis porttitor maximus. Nulla luctus elementum felis, sit amet condimentum lectus rutrum eget.

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Nullam porttitor augue a turpis porttitor maximus. Nulla luctus elementum felis, sit amet condimentum lectus rutrum eget.